Rozpoczęcie treningu jest łatwe. Utrzymanie go jest trudne. Wiele osób rezygnuje po 2-3 tygodniach z powodu bólu, zmęczenia lub braku rezultatów. Sukces zależy nie od intensywności, ale od stopniowego zwiększania intensywności, konsekwencji i satysfakcji.
Pierwszym krokiem jest wyznaczenie celu. Nie musi to być koniecznie „schudnięcie 10 kg”. Może to być „poczucie większej energii”, „chodzenie bez zadyszki” lub „zrobienie pompki”. Małe, mierzalne cele motywują bardziej niż ambitne.
Treningi powinny być regularne, ale krótkie. Na początek wystarczy 20-30 minut, trzy razy w tygodniu. Mniej regularne ćwiczenia są lepsze niż maksymalnie raz w tygodniu. Konsekwencja buduje nawyk.
Struktura treningu: 5-minutowa rozgrzewka (spacer, rotacje stawów), 20-minutowa część główna (spacer, proste ćwiczenia), 5-minutowe schłodzenie (lekkie rozciąganie). Zmniejsza to ryzyko kontuzji i tworzy odpowiednią rutynę.
Dla początkujących idealne są ćwiczenia funkcjonalne bez ciężarków: przysiady na krześle, pompki przy ścianie, deska na kolanach i wykroki z podparciem. Rozwijają one koordynację, siłę i pewność siebie.
