Wielkość porcji ma znaczenie. Kolacja powinna stanowić 20-25% dziennego spożycia. Objadanie się przed snem oznacza, że poświęcasz energię na trawienie zamiast na regenerację, co zakłóca głęboki sen i poranne samopoczucie.
Reklama
Jeśli kładziesz się spać późno, możesz przesunąć kolację na później. Kluczem jest zachowanie 2-3 godzin odstępu między posiłkami a snem. Daje to czas na trawienie i zmniejsza ryzyko refluksu.
Dla wegetarian doskonałym posiłkiem jest zupa z soczewicy z zielonymi warzywami i chlebem pełnoziarnistym. Soczewica jest źródłem tryptofanu, który bierze udział w produkcji melatoniny, hormonu snu.
Dla osób stosujących post przerywany, kolacja może być ostatnim posiłkiem między 14:00 a 16:00. Ale jeśli czujesz się osłabiony lub rozdrażniony, nie ignoruj sygnałów swojego ciała. Elastyczność jest ważniejsza niż dogmat.
Stwórz rytuał. Spożywanie kolacji w spokojnej atmosferze, bez ekranów, z uważnym przeżuwaniem, to nie tylko pożywne doświadczenie, ale także psychologiczne zakończenie dnia. Takie podejście redukuje stres i poprawia trawienie.
Podsumowując: jedzenie wieczorem nie jest wrogiem, ale okazją do dbania o siebie. Gdy kolacja jest lekka, ciepła i przyjemna, staje się nie tylko posiłkiem, ale chwilą odpoczynku, która przygotowuje organizm do powrotu do snu.
